sobota, 20 maja 2017

Niech te zdjęcia będą jakimkolwiek znakiem życia

~Nie wiem co napisać, więc zaznaczam swoją obecność w świecie żywych w ten sposób~













EDIT: mogłabym wspomnieć o nowych członkiniach mojej lalkowej rodziny, które dorwałam w swoje szpony dosłownie przed momentem, ale lepiej będzie, jeśli poświęcę im calutki kolejny wpis.

11 komentarzy:

  1. Zdjęcia ciekawe ;). To Robecca, prawda? Nigdy się nie interesowałam lalkami MH, ale trochę już ich widziałam :P.
    Czekam na kolejny wpis ^^. Ciekawa jestem jakie panny u Ciebie zagościły ^^.
    Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to Robbeca. Niby taka niewtajemniczona, a imię napisałaś dobrze :p Nie daj Boże, gdybyś ją przechrzciła na Rebeccę.
      Pozdrawiam :D

      Usuń
    2. Oj niee :P. Raczej do pisowni mam dobrą głowę hehe :P.
      Pozdrawiam również ;).

      Usuń
  2. Bardzo ciekawa panienka,urodą zniewala.piękne fotki.pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. cudny klimat egzotycznej ślicznotki!
    oczywiście będę wypatrywać nowej 4ki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach te monsterki.. :) nie zbieram ich bo tak postanowilam, ale kiedyś kupie córce ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za odwiedziny i życzę powrotu pasji! Być może wraz z nową lalką, a być może z tą najukochańszą!!
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Sliczna <3 Jak dawniej Robecci szczegolnie nie lubilam tak teraz mam je na peczki :P

    OdpowiedzUsuń
  7. W ogóle nie gustuję w MH, ale podoba mi się sposób w jaki sfotografowałaś swoją modelkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo pięknie się prezentuje panna R w Twoim obiektywie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne zdjęcia. Robecca to jedna z lal, jakie bym bardzo chętnie ugościła u siebie:)
    Pozdrowienia!:))

    OdpowiedzUsuń